Firma wykonująca krajowy transport materiałów budowlanych ma inną ekspozycję na ryzyko niż operator przewozów chłodniczych, spedytor korzystający głównie z podwykonawców czy przewoźnik realizujący kabotaż w kilku krajach. Różnią się towary, trasy, pojazdy, wymagania kontrahentów i potencjalna wartość pojedynczej szkody.
Dlatego analizę zaczynamy od działalności firmy, a nie od gotowego wariantu ubezpieczenia. Sprawdzamy, za co firma odpowiada na podstawie przepisów i umów, jakie obowiązki przyjmuje w zleceniach transportowych, w jaki sposób wybiera podwykonawców oraz gdzie mogą powstać luki między polisami.
Dopiero na tej podstawie można ustalić właściwe sumy, zakres terytorialny, rodzaje ładunków, klauzule dodatkowe, udziały własne oraz procedury wymagane przy szkodzie. Celem nie jest maksymalna liczba polis, tylko ochrona najważniejszych ryzyk bez niepotrzebnego dublowania zakresów.